Marketing internetowy w czasach kryzysu – ciąć czy zwiększać budżet?
Marketing internetowy a kryzys

Marketing internetowy w czasach kryzysu

W czasach kryzysu wiele firm zmniejsza swoje zyski. Przez to właśnie automatycznie decydują się na zmniejszenie czy nawet wstrzymanie inwestycji w rozwój firmy. Jednak czy to na pewno dobre rozwiązanie? Czy w czasach kryzysu lepiej zwiększyć budżet na marketing internetowy, a może od razu ciąć koszty?

Chłodna głowa i szczegółowa analiza gospodarki oraz zachowań klientów będą najlepszymi doradcami podczas podejmowania tak ważnej decyzji, jaką jest ustalanie budżetu na promocję firmy w sieci. Zatem rozważnym obie opcje – kiedy warto inwestować w marketing internetowy w trakcie kryzysu, a także kiedy lepiej zmniejszyć koszty z tego tytułu.

 

Budżet na marketing w czasach kryzysu – kiedy lepiej zwiększyć inwestycję w reklamę?

Gdy chcesz dogonić konkurencję

Czasy kryzysu cechują się tym, że dotychczasowa hierarchia firm w danej branży ulega przetasowaniu. Wszystko to sprawia, że przedsiębiorstwa, które podejmą w tym czasie dobre decyzje, mają rezerwy finansowe i nie będą bały się inwestować w przemyślanie dobrane działania marketingowe, zyskają najwięcej. W ten sposób z jednej strony zwiększysz swoje znacznie na rynku, ale też być może zostaniesz liderem w swojej branży. Kiedy zależy Ci na wysokim miejscu w wynikach wyszukiwarki Google, to właśnie w trakcie kryzysu skorzystaj z okazji i rozpocznij walkę o TOP 3.

Gdy planujesz zwiększyć sprzedaż

W trakcie kryzysu konsumenci nadal mają swoje potrzeby, które chcą zaspokajać. Kluczowe jest to, żeby ich zrozumieć i do nich dotrzeć. Zatem nie możesz się zatrzymywać, kiedy zainwestujesz w marketing w czasach kryzysu, to sprawisz, że zaczniesz docierać do nowych potencjalnych klientów. W ten sposób utrzymasz dotychczasowy poziom, a być może nawet zyskasz na kryzysie. Przyjęło się mówić, że biedni tracą w trakcie recesji, a bogaci zyskują. Dołącz do tej drugiej grupy – zainwestuj z głową w te obszary, które mają największą szansę się zwrócić, ale też w takie, gwarantujące efekty w dłuższej perspektywie czasu. Dobrym przykładem będzie tutaj Google Ads, dające rezultaty niemal natychmiast i często naprawdę skutecznie przyciągające klientów do sklepu czy na stronę. Jednak w tym samym czasie koniecznie zdecyduj się też przeznaczyć większą kwotę na działania takie jak pozycjonowanie, które pozwoli Ci spijać śmietankę za kilka tygodni czy miesięcy. Być może do tego czasu kryzys osłabnie, a pojawienie się nowych zamówień i klientów stanie się prawdziwą gwiazdką z nieba.

Kiedy chcesz zbudować społeczność

Zresztą działania marketingowe nie mają na celu jedynie zwiększać bezpośrednio zyski. Dziś bardzo ważne jest też budowanie pozycji eksperta i tworzenie społeczności. W tym celu szczególnie przydatne są media społecznościowe – takie jak Facebook, Instagram, Pinterest, Twitter czy LinkedIn. Użytkownicy, którzy regularnie tam zaglądają, są Twoimi potencjalnymi klientami, więc postaraj się do nich dotrzeć i zaangażować ich. Daj im coś w zamian – twórz wartościowy content, oferuj darmowe porady czy wiedzę w formie tekstów, grafik bądź filmów. Spróbuj wyróżnić swoją markę, aby przyświecały jej podobne wartości, co Twoim klientom. Dziś to właśnie społeczność jest motorem napędowym biznesu, a tym samym pozwala łagodniej przejść przez kryzys.

 

Marketing internetowy a kryzys – jakie działania warto podejmować?

Działania online sprawiają, że można skutecznie trafić do grupy docelowej. Wykorzystując Internet, zyskujesz spory wachlarz możliwości, na który wcale nie musisz zawsze wydawać bardzo wysokich kwot. Sekretem promocji w sieci jest regularność, konsekwencja i przemyślana strategia, a to wcale nie musi kosztować bardzo dużo. Tym bardziej że wiele tych działań możesz wykonać samodzielnie lub znaleźć agencję z korzystną ofertą.

Z powodzeniem będziesz mógł walczyć o dotarcie do nowych klientów dzięki wybraniu następujących obszarów marketingu internetowego:

  • pozycjonowania strony czy sklepu internetowego,
  • prowadzenia profili w Social Mediów,
  • tworzeniu kampanii Google Ads,
  • zadbaniu o SEO PR,
  • reklamowaniu firmy przy pomocy Facebook Ads,
  • działaniom remarketingowym,
  • marketingowi video,
  • tworzeniu wartościowych treści,
  • budowaniu bazy mailingowej.

Za sprawą marketingu internetowego możesz wyeksponować swoje produkty i pokazać, że jesteś ekspertem w swojej dziedzinie, co dziś jest szczególnie cenne. Warto zaznaczyć, że wiele firm właśnie w czasach kryzysu, np. pandemii, która od 2020 roku tak znacząco wpływa na firmy na całym świecie, masowo przenosi się do sieci oraz tam promuje swoją ofertę.

 

W jakich sytuacjach ciąć koszty na marketing internetowy?

Nie da się ukryć, że efektywne działania marketingowe pochłaniają spore koszty i mimo tego, że przynoszą też realne korzyści, to istnieje kilka sytuacji, kiedy lepiej je ograniczyć. W dodatku niekiedy sprawi to również, że obcięcie kosztów na marketing internetowy nie przyniesie negatywnych konsekwencji dla Twojego biznesu. Kiedy taka sytuacja będzie miała miejsce?

Gdy konkurencja także tnie koszty na marketing

Skoro konkurencja również ostrożnie podchodzi do promocji w sieci, to i Ty w czasach kryzysu możesz odrobinę odpuścić. Wtedy nie stracisz zbyt wiele. Oczywiście musisz przy okazji zdawać sobie sprawę z tego, że gdybyś znalazł jednak pieniądze na zainwestowanie w marketing internetowy w takiej sytuacji, to mógłbyś wreszcie dogonić czy nawet przegonić firmy, z którymi rywalizowałeś o klientów od długiego czasu. W szczególności dotyczy to działań długoterminowych takich jak pozycjonowanie, bo jego efekty zobaczysz w dłuższej perspektywie czasowej, więc Twoja konkurencja może sporo stracić na choćby chwili nieuwagi.

Gdy zagraża to płynności finansowej firmy

W czasach kryzysu, kiedy Twoja firma balansuje na granicy przetrwania, również możesz zdecydować się na zmniejszenie kosztów z tytułu działań promocji w sieci. Szczególnie gdy marketing skutkuje głównie tym, że Twój bilans jest ujemny. Być może w tej chwili nie ma sensu inwestować w coś, na co tak po prostu Cię nie stać.